niedziela, 31 lipca 2016

Podsumowanie lipca 2016 [znów rekord]

Witam moich najwspanialszych Czytelników!

Kończy się lipiec, połowa wakacji za nami, ja już jedną nogą jestem na urlopie :) Jeszcze momencik, kilka dni i rozpoczynam 2 tygodnie, podczas których zamierzam cieszyć się życiem jak nigdy! Tymczasem chciałam zaprosić Was na podsumowanie finansowe lipca :) Znowu jest bardzo dobrze!




Dla tych, którzy goszczą u mnie pierwszy raz, kilka słów wstępu. Prezentowane na blogu kwoty to dochody i wydatki jednej osoby przed 30-stką, pracującej na etacie, wynajmującej mieszkanie z koleżanką (w bardzo dobrej cenie!), oszczędzającej z głową, czyli uwzględniając kwoty na przyjemności :) Chciałabym za kilka lat kupić mieszkanie, bez kredytu lub posiłkując się najmniejszym kredytem jak to tylko możliwe.

Dochody w lipcu były nawet odrobinę wyższe niż w czerwcu:


Wynagrodzenie na stałym poziomie. Zlecenia dodatkowe - w lipcu przyszedł przelew za zlecenie wykonane jeszcze w czerwcu, dodatkowo znowu zrobiłam kilka badań w charakterze tajemniczego klienta. 

Promocje bankowe - otrzymałam 100 zł za założenie bezpłatnego konta w Inteligo i spełnienie prostych warunków, a dodatkowo 50 zł za to, że mój E. założył konto z mojego polecenia (on dostał stówkę). 

Prezenty - w tym miesiącu babcia postanowiła mnie hojnie obdarować :) Do tego symboliczna kwota za podróż służbową i odsetki ze środków lokowanych w banku: 53,69 PLN. Zdecydowanie to lubię!

Jak prezentują się opłaty stałe?


Mieszkanie i internet jak co miesiąc, do tego w lipcu przysżło rozliczenie za wodę w II kwartale. Telefon - tu muszę się pochwalić :) Od 25 lipca jestem już w nju mobile. Spodziewałam się jeszcze jednej faktury z T-Mobile na normalną kwotę 69,99, jednak przesłali mi ostateczne rozliczenie na jedyne 10 zł :) Zapłaciłam od razu w lipcu by zamknąć przygodę ze starym operatorem. Zobaczymy jak będzie w nju, wielki plus za bezproblemowe przeniesienie - żadnych historii z niedostępnym numerem, po prostu pewnego dnia przełożyłam kartę SIM i mogłam od razu korzystać. Na pewno za miesiąc będę miała pełniejszy obraz sytuacji, sądzę, jednak, że to dobra zmiana!

Jeśli ktoś z Was rozważa przeniesienie się do nju, możecie złożyć wniosek z mojego polecenia, a jeśli podpiszecie umowę, otrzymam z tego tytułu niewielką prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na kwotę, którą Wy zapłacicie za usługę.

Ok, zajrzyjmy teraz do wydatków na jedzenie w lipcu.


porównaniu z czerwcem, w lipcu wydałam ponad 100 zł mniej na jedzenie. Kwota i tak jest dość spora, wynika m.in. z tego, że na jeden z weekendów pojechaliśmy z E. do Warszawy i tam stołowaliśmy się głównie na mieście. Oprócz tego wszechobecne lody, które kuszą, zwłaszcza w upalne dni... 

No to idźmy dalej :)


W lipcu nie wydałam zbyt wiele pieniędzy na ubrania, kupiłam 2 paczki rajstop i oddałam kilka złotych siostrze, która kupiła mi fajną spódnicę w lumpeksie :) Chemia gospodarcza i kosmetyki nieco wyżej, uzupełniłam zapasy, znalazłam mój ulubiony antyperspirant w tak atrakcyjnej cenie, że zakupiłam aż 4 sztuki :) Ale przydadzą się, także to nie był nieracjonalny wydatek. Jakoś nie zdążyłam w lipcu odwiedzić fryzjera, planuję za to w sierpniu wybrać się na pełne strzyżenie.

Jak tam wydatki na auto i transport?


Sporo jeździłam więc i tankowałam nieco więcej niż zwykle. Kilka razy byłam zmuszona skorzystać z płatnego parkingu. Raz musiałam się wybrać do lekarza do innego miasta, podróż tam i z powrotem kosztowała mnie prawie 70 zł. Komunikacja miejska to głównie dobowy bilet dla mnie i E. podczas naszego pobytu w stolicy.

Kategoria Inne w lipcu znowu dość różnorodna:


Wybrałam się prywatnie do lekarza, wizyta kosztowała 140 zł, ale mam pewność, że zostałam gruntownie zbadana :) Dotychczas trzymałam wszystkie dokumenty (świadectwa, umowy o pracę, PITy, umowy bankowe) w jednym segregatorze, jednak zaczął on pękać w szwach. Jako że ostatnio przybyło mi sporo umów bankowych, postanowiłam przenieść je wszystkiego do osobnego segregatora - stąd wydatek na art. papiernicze (segregator i koszulki).

Prasa to zakup miesięcznika "Własny Biznes Franchising". Prezenty - i tak dość niewiele jak na mnie. Zapłaciłam za prezent dla znajomych, których odwiedziliśmy w lipcu, prezent imieninowy dla koleżanki, drobny upominek dla znajomego, który uratował mnie od mandatu :) oraz drobiazg dla bliskiej mi cioci z okazji imienin.

Datki - kategoria sporo wyższa niż w poprzednich miesiącach. Akurat w lipcu trafiło się kilka inicjatyw, które chciałam wspomóc. Jedną z nich była zbiórka na poważną operację dla koleżanki z pracy. Skłoniło mnie to do refleksji, że ja mam w życiu naprawdę dobrze i powinnam się dzielić z innymi... Dlatego postanowiłam w miarę możliwości pomagać i wspierać potrzebujących.

Imprezy to zakupy na grilla u znajomych i wejściówka do klubu. Gdzieś zawieruszyło mi się 11,80 zł.

I teraz najciekawsze. Jak myślicie, ile udało mi się zaoszczędzić?


TAK! Odrobinę więcej niż w poprzednim miesiącu :-)

Finalne podsumowanie poniżej:


Wydatki znowu mniejsze niż oszczędności :) To głównie za sprawą dodatkowych dochodów, z których jestem bardzo zadowolona. Sumiennie odkładałam każdą dodatkową złotówkę na konto oszczędnościowe.

Sierpień to miesiąc urlopu więc pewnie nie uda mi się wiele zaoszczędzić, dlatego cieszę się, że w czerwcu i lipcu odłożyłam tak dużo. Poniżej jeszcze krótkie podsumowanie.

Co w lipcu zrobiłam dla swoich finansów?

- założyłam konto w BIK, utwierdziłam się w przekonaniu, że nie mam żadnej historii kredytowej :( ale dzięki temu zaczęłam już działać na rzecz poprawy sytuacji (konto w BIK to mnóstwo pożytecznej wiedzy, jeśli chcesz to złóż wniosek i otwórz swoje konto za 1 zł).

- byłam w Open Finance, w celach póki co jedynie orientacyjnych (chodzi o kredyt hipoteczny). Doradca wyliczył mi zdolność kredytową (wow, okazuje się, że mogłabym sama wziąć kredyt na ponad 200 tysięcy zł, a z E. to już w ogóle mamy spore pole manewru). Oprócz tego wyjaśnił mi na co zwracać uwagę, od czego zależy wielkość raty, zrobił symulację kredytu na różnych warunkach. Oczywiście, doradca byłby w pełni usatysfakcjonowany gdybym wzięła kredyt za jego pośrednictwem, jednak na wstępie spotkania zaznaczyłam, że przychodzę tu na razie tylko się zorientować. Jeśli i Ty chcesz odbyć taką wizytę, możesz zapisać się TUTAJ.

- założyłam 3 dodatkowe Konta Godne Polecenia w BZWBK, by jeszcze do 30 czerwca 2017 korzystać z promocyjnego oprocentowania 4% na ROR :) Założyłam je też siostrze, mamie i mojemu chłopakowi (to tak w ramach kontynuacji tego wpisu).

Lipiec uważam za bardzo udany pod względem finansowym. A jak Wam minął ten miesiąc? Z niecierpliwością czekam na Wasze podsumowania!


Justyna

P.S. Zapraszam na mój fanpage na Facebooku :)
P.S.2. W tekście zawarte są linki afiliacyjne. Polecam tylko te produkty, z których sama skorzystałam i uważam je za wartościowe. Jeżeli skorzystasz z usługi za pośrednictwem mojego linka, mogę otrzymać prowizję (będzie mi bardzo miło!).

37 komentarzy:

  1. Wow! Oszczędności imponujące jak zawsze ☺ urlop zasłużony jak najbardziej każdemu się należy zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Ja miesiąc zakończę dopiero za kilka dni,bo akurat urlopuję się w szpitalu z córką a doba hotelowa,wyżywienie kosztują... Czekam teraz na jakies ciekawe propozycje apropo zarobkowania na kontach bankowych ☺bo już dwie promocje mam w kieszeni ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a co się dzieje z córką?? Mam nadzieję, że nic poważnego... Co do promocji bankowych, nie wiem czy widziałaś że w ING można zgarnąć 100 zł, choć wypłata będzie dopiero w styczniu... Warunkiem jest to, by do końca 2016 roku zapłacić kartą co najmniej 1000 zł (w sumie).

      Usuń
  2. Cześć Justyna:) Wielkie gratulacje! Imponujące oszczędności, teraz pora na zasłużony urlop:) Pogoda rzeczywiście niezbyt sprzyjająca, i ja też właśnie już dziś zabrałam się za podsumowanie miesiąca. U nas nie wygląda tak rewelacyjnie jak u Ciebie, ale i tak jesteśmy zadowoleni, i od jutra walczymy za kolejny udany miesiąc:) Udanego urlopu życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Olu, dziękuję :) Fajnie, że tak szybko się zebrałaś z podsumowaniem, uwielbiam je czytać!

      Usuń
  3. Nie napiszę nic nowego - chapeau bas po raz kolejny :) Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko żyć udanego urlopu!

    PS Czy ta promocja na ROR 4% w BZ WBK wciąż działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Olga, dzięki za dobre słowa. Tak, promocja w BZWBK działa, jeśli jeszcze nie masz konta, to szczerze polecam bo takich warunków nie znajdziesz gdzie indziej! Mam na myśli oprocentowanie :)

      Usuń
  4. Czy wydatki na jedzenie są dla jednej osoby czy dwóch?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo jednej, ale wliczone są drobne zakupy spożywcze, które robiłam jadąc do rodziców. Wiem, że sporo. Zwłaszcza słodycze i jedzenie na miescie można przyciąć.

      Usuń
    2. Uff, ulżylo mi, bo wydatki na żywność nie są duże, ja niestety wydaje więcej

      Usuń
    3. Moim zdaniem są spore jak na jedną osobę, ale wiadomo, jest wiele czynników, które trzeba wziąć pod uwagę robiąc porównanie :) Trzymam za Ciebie kciuki!

      Usuń
  5. Cześć i gratuluję lipcowego bilansu! Super, że poruszyłaś temat datków. Dla mnie nigdy nie były to wyrzucone pieniądze. Wiadomo, że nie można pomóc wszystkim, ale kiedy nadarza się okazja, warto pomagać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zwłaszcza, że wielokrotnie marnujemy pieniądze na konsumpcję, wyrzucamy je na zwykłe glupoty, podczas gdy dla innych takie 50 zł to zakupy na tydzień...

      Usuń
  6. Noooo, super! Gratuluję i trzymam kciuki za realizację celu! Fajne wyniki, dla mnie mega inspiracja, pozdrawiam :) Tamara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tamara, zawsze może być lepiej, ale ja też jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  7. Faktycznie jedzenie tylko zauważalnie nieco wysoko, ale każdy ma jakąś gorszą kategorię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że pisząc podsumowanie nie zwróciłam uwagi, że to tak dużo. Nie bardzo mam się do czego odnieść, a w zeszłym miesiącu wydałam ponad 100 zł więcej :/ Ale faktycznie, Wasze komentarze uświadamiają, że jest nad czym pracować...

      Usuń
    2. U nas jedzenie (na dwie osoby) to jakieś 600-700 zł, gdy poszalejemy więcej, ale dawno nie było takiego miesiąca. Dodam, że to już ze słodyczami, wyjściami i generalnie wszystkim ;) Mamy nieco warzyw od rodziców z ogródka, ale i tak myślę, że różnica jest.

      Usuń
  8. Gratuluję kolejnego udanego miesiąca :) zmotywowałaś mnie i usiadłam do swojego podsumowania.
    Nie wiem czy masz to w planach, ale bardzo mnie ciekawi jak i gdzie znalazłaś swoje dodatkowe zlecenia. Gdy przeglądam ogłoszenia w sprawie ankiet/tajemniczego klienta boję się że to zwykłe naciąganie. Chętnie przeczytałabym na co zwracałaś uwagę szukając tego typu ogłoszeń.Pozdrawiam. Rezolutna Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu, myślałam o takim wpisie, ale z drugiej strony nie czuję się jeszcze specjalistką, może jeśli jeszcze kilka zleceń zrobię to będę się mogła szerzej wypowiedzieć. Faktycznie, ogłoszenia czasem są tak skonstruowane, że nie wiadomo czy to prawdziwe, czy ściama. Sama otrzymywałam raz podejrzane odpowiedzi, człowiek niby z IPSOS (taka stopka maila, wraz z adresem i NIPem), a mail na wp... Od razu widać co i jak. Postaram się uwzględnić Twoją prośbę i o tym napisać :)

      Usuń
  9. Super wynik, gratuluję :) zbliżasz się wielkimi korkami do swojego celu na 2016 r :) być może go przekroczysz :)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Niestety nadszarpnęłam trochę oszczędności wykupując wakacje, ale pod koniec roku zdam sprawozdanie, może uda mi się odbudować oszczędności do końca roku tak, by zrealizować cel :) Pozdrowienia!

      Usuń
    2. A zdradzisz nam gdzie sie wybierasz? Tez szukam jakiejs opcji na wakacje ale nie trafilam jeszcze na sensowna ofertę. Wykupilas jakies last minute? Podrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. Nad Adriatyk :) Kupiłam wycieczkę nieco ponad miesiąc przed wyjazdem, wg biura podróży było to Last Minute, ale cenowo było jeszcze przystępnie. Gdybym tę samą wycieczkę chciałą kupić teraz, około tygodnia przed odlotem, kosztowałaby ok. 300 zł drożej. Trzeba szukać, czasem są naprawdę świetne oferty last minute praktycznie z dnia na dzień w bardzo atrakcyjnej cenie.

      Usuń
  10. Czy gdybym założyła konto w Inteligo z Twojego polecenia dostaniesz 50 zł raz jeszcze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, tak jeśli dodatkowo spełnisz warunki (płatność 200 zł kartą i 10 zł BLIKiem), ale trzeba się z założeniem konta uporać do 13.08, a niestety w Inteligo chwilkę to trwa (ale kurier przywozi od razu kartę. Jeśli się namyślisz to napisz na oszczedzemilion@gmail.com ale czasu jest niewiele :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  11. Cześć Justyna! Oszczędności masz znowu przepiękne! Gartuluję wytrwałości :) Zawsze miło się czyta Twoje wpisy podsumowujące, są bardzo motywujące. Ja w końću się zdecydowałam na konto oszczędnościowe i każdy grosik także będę odkładać. Udanego urlopu! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W sierpniu niestety będzie biednie z oszczędnościami, dlatego tym bardziej czerwiec i lipiec cieszą. Cieszę się, że założyłaś konto, lecę właśnie na Twojego bloga po szczegóły! :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Myślisz, że aż tak? Nawet zarabiając 12 zł brutto za godzinę trzeba mnóstwo samozaparcia by oszczędzić na mieszkanie. Co nie zmienia faktu, że im mniejszy kredyt tym lepiej. Niestety związek z tematem artykułu średni, gdyż znam ludzi, którzy zarabiają po 7 tysięcy, a i tak sięgają po kredyt...

      Usuń
  13. Cześć Justyna, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej gospodarności i Twojego bloga. Ja nie zarabiam nawet tyle ile Tobie się udaje oszczędzić i mam dużo większe koszty życia, ale jesteś dla mnie ogromną inspiracją, że... można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Lexi :) dziękuję za motywujący komentarz! Trzymam za Ciebie kciuki i wiem, że jeśli masz w sobie determinację, to możesz zarabiać więcej! Powodzenia!

      Usuń
  14. Jak człowiek czyta takie wpisy to aż momentami mu wstyd, że ludzie tyle potrafią oszczędzić, a samemu się czasami wywala kasę na głupoty :P A co do kredytu hipotecznego, to mnie osobiście przeraża perspektywa brania np.: 200 tys. zł kredytu i spłacanie go przez kolejne x lat. Ale w sumie za prl to ludzie przez 30 lat odkładali na książeczkach oszczędnościowych i kupowali mieszkanie, a teraz jest odwrotnie - kupują mieszkanie od razu i potem spłacają je przez 30 lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że mnie też przeraża perspektywa spłacania kredytu przez wiele wiele lat. Dlatego właśnie gromadzę kapitał by jeśli już brać kredyt, to najmniejszy z możliwych. A z drugiej strony ostatnio rozmawiałam z moim facetem i doszliśmy do wniosku, że nie musimy od razu kupować mieszkania, możemy za kilka(naście) lat je kupić za gotówkę. Czas pokaże co się wydarzy :)

      Usuń
  15. Wow, imponujące oszczędności, też tak chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja znalazłem sposób na oszczędzanie (również czasu) podczas podróży służbowych, a podróżuję dużo - wypożyczalnia samochodów.

    OdpowiedzUsuń