czwartek, 1 września 2016

Podsumowanie sierpnia 2016

Hej hej! Dawno mnie tu nie było... Jakoś tak w sierpniu nie miałam jak zabrać się za pisanie. Na urlopie nie miałam ze sobą komputera, po powrocie zaś miałam tyle różnych zajęć i spraw do załatwienia (czasem też dodatkowych zleceń), że po powrocie do domu jedyne o czym marzyłam to kołdra :)

Także przepraszam Was bardzo za miesiąc ciszy. Wróciłam i planuję pisać regularnie, zwłaszcza, że mam sporo przemyśleń i tematów. Dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie sierpnia. Jak wiecie, byłam na urlopie i zwiększone wydatki są właśnie z nim związane. Muszę jednak przyznać, że nie żałuję :-) Byliśmy nad Adriatykiem, chyba po raz pierwszy w życiu jestem porządnie opalona.


Zacznę może od tego, że zakup wycieczki sfinansowałam już wcześniej z oszczędności, nie byłabym w stanie jednego miesiąca wygospodarować takiej sumy (2350 zł). Zatem pomniejszyłam swoje oszczędności o tę kwotę. Poniższe podsumowanie natomiast skupia się na wydatkach finansowanych w sierpniu - tych też nie było mało.

Ale najpierw dochody :-)


Oprócz standardowego wynagrodzenia wpłynęło mi trochę dodatkowej gotówki :) Dodatkowe zlecenia to badania w charakterze tajemniczego klienta, a także wynagrodzenie z systemu partnerskiego Bankier.pl. Prezenty to znowu sprawka babci, która postanowiła mnie wesprzeć przed urlopem. Otrzymałam też długo oczekiwaną premię za założenie Lokaty Bezkarnej w BGŻ Optima (założyłam ją w promocji). Odsetki to właśnie zysk z zakończonej lokaty oraz środków zgromadzonych na moich kontach bankowych.

Jeśli chodzi o opłaty, znowu miałam kumulację wszystkiego:


Na szczęście większość opłat jest niska, poza telefonem... Jak wiecie, od końca lipca jestem w nju mobile i do tego operatora nie mam najmniejszych zastrzeżeń (tak samo jak Oszczędnicka, która dziś o tym napisała). Za kilka lipcowych dni w nju zapłaciłam 10 zł, niestety pod koniec sierpnia przyszła dodatkowa faktura z T-Mobile za zerwanie umowy bez okresu wypowiedzenia. To niestety moja wina, bo za późno się obejrzałam i podałam nju mobile zła datę przeniesienia numeru. Bolesne, ale cóż. Zapłaciłam i do widzenia T-Mobile!

Spójrzmy teraz na jedzenie:


Kwota jest sporo niższa niż w poprzednim miesiącu. Wpływ na to miały zapewne tydzień all inclusive na wakacjach, a także drugi tydzień spędzony u jednej i drugiej mamy :-) Jedzenie w pracy powala :)))

Uwaga, teraz możecie się przerazić... Z myślą o wakacjach musiałam zrobić naprawdę spore zakupy ubraniowe, można powiedzieć, że nic nie miałam... Żadnych wakacyjnych ciuchów. Zatem kwota jest wysoka:


Pocieszam się tym, że ubrania mi zostaną, więc jakiś pożytek z tego wydatku jest. Kosmetyki też nieco wyżej, jak na złość sporo rzeczy mi się pokończyło i wymagało uzupełnienia. Na chemię i fryzjera nie wydałam ani złotówki, grzywkę ścięła mi znajoma, która akurat gościła u mojej siostry.

W kategorii Auto tylko paliwo:


We wrześniu muszę koniecznie nabić klimatyzację w aucie, więc szykuje się nieco więcej w tej sekcji. Ostatnio jeżdżę nieco więcej, stąd wydatki na paliwo większe niż bywały dotychczas.

A teraz kategoria, którą wchłonęła prawie tysiąc złotych:


Na wyjazd wakacyjny kupiłam 60 euro (nie prowadziłam już szczególnej rejestracji na co je wydałam), trochę euro miałam już wcześniej, a na wakacjach mieliśmy pełne wyżywienie więc w zasadzie płaciliśmy tylko za dodatkowe atrakcje czy drobne prezenty dla bliskich.

Kupiłam książkę Michała Szafrańskiego "Finansowy Ninja", jestem właśnie w trakcie lektury, ale już wiem, że to bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Jeśli jeszcze nie macie - nie ma na co czekać!!! 

Sporo pieniędzy wydałam na prezenty, zbiegły się w czasie urodziny dwóch bliskich mi osób, które zawsze mnie też hojnie obdarowują. Do tego prezent z wakacji dla chrześnicy i trochę datków. Wyposażenie - zakupiłam koszyk do gotowania na parze, bardzo fajna alternatywa dla specjalnego garnka. U mnie się sprawdza.

Jesteście ciekawi ile udało mi się zaoszczędzić pomimo wakacyjnych wydatków? Ta-dam:


W porównaniu do poprzednich miesięcy kwota nie powala, ale sądzę, że i tak jest bardzo przyzwoicie :-) Finalne podsumowanie prezentuje się następująco:


Tym razem wydałam sporo więcej niż zaoszczędziłam, ale najważniejsze, że i tak jestem na plusie. Przy okazji wakacji stwierdziliśmy z moim E., że wolimy inwestować pieniądze w podróże niż drogie płytki do łazienki czy obłędnie kosztowne meble do salonu :-) 

Co w sierpniu zrobiłam dla swoich finansów?

- aktywowałam bezpłatne Alerty BIK, ponieważ skończył mi się 2-miesięczny profil próbny, a BIK w związku z wyciekiem danych zaoferował darmowe alerty na cały rok. By z nich skorzystać nie jest potrzebny kod rabatowy (wcześniej był wymagany)

- kupiłam tańsze odpowiedniki używanych przeze mnie produktów - niektóre z nich sprawdziły się  doskonale (tusz do rzęs, kredka do oczu), ale niektóre niestety są porażką (wkładki higieniczne z Biedronki). Najważniejsze jednak, że znalazłam parę alternatyw :)

- zwróciłam do sklepu zakupioną wcześniej sukienkę, była typowo wakacyjna, ale nie założyłam jej ani razu na wyjeździe, a zapobiegawczo nie odrywałam metki. Dzięki temu 50 zł wróciło na konto :) Wielki plus dla Orsay za bezproblemowe przyjęcie zwrotu (wręcz z uśmiechem na twarzy) - byłam bardzo mile zaskoczona!

- w ramach jednego badania jako Tajemniczy Klient musiałam pójść do banku i zapytać o pożyczkę. Wcześniej nie miałam świadomości, ile taka pożyczka dokładnie kosztuje, a nie są to małe pieniądze. Zatem było to dla mnie pouczające doświadczenie, postaram się to niebawem opisać.



A co tam u Was? Jak Wam minął sierpień? Cieszę się bardzo, że wracam i mam nadzieję, że już więcej nie będzie na moim blogu takich przerw. Dobrego września!

Justyna


P.S. W tekście zawarte są linki afiliacyjne. Jeżeli skorzystasz z usługi za pośrednictwem mojego linka, mogę otrzymać prowizję (nie wpłynie to na koszt Twojej usługi). Polecam tylko te produkty, z których sama skorzystałam i uważam je za wartościowe. Bardzo Ci dziękuję za skorzystanie.

16 komentarzy:

  1. Jak zwykle super oszczednosci:) niewielu moze sie pochwalic jakimikolwiek oszczednosciami po urlopie, takze wiesz jest sukces:)
    Pozdrawiam cieplo!!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina :) Także Cię ciepło pozdrawiam!

      Usuń
  2. Raz się żyje,i na czym jak na czym, ale na wakacjach nie ma co oszczędzać. Oszczędności rewelacyjne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, że po to się cały rok oszczędza, żeby na wakacjach nie ściskać każdego grosza. Ale trzeba rozróżnić bezsensowne wydawanie pieniędzy od cieszenia się życiem :)

      Usuń
  3. Nie no, Twoje oszczędności wciąż mnie powalają. Gratuluję takich kwot. Mnie też kusi by kupić książkę Michała, obawiam się, że nie będzie nowych treści a jedynie te, które są na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...*obawiam się jednak, że...

      Usuń
    2. Przyznam, że nie przeczytałam całego bloga Michała, jednak on sam zarzekał się, że w książce będzie większość nowych treści. To jest tak kompleksowa książka, powiedziałabym wręcz, że podręcznik, i po prostu warto ją mieć w domu. Na pewno będzie z niej wielka korzyść dla Was i dla syna w przyszłości! Uważam, że to najlepiej zainwestowane pieniądze!

      Usuń
  4. Wielkie wow:) Pomimo urlopu jeszcze takie oszczędności, naprawdę wielkie gratulacje :* A zdradzisz nam więcej szczegółów co do Waszych wakacji? Gdzie byliście dokładniej, co warto zobaczyć, na co uważać, czy lepiej wziąć ze sobą gotówkę, czy płatności kartą są bezproblemowe? Jakieś rady dla tych co są jeszcze przed urlopem?:) P.S. jaka malutka kwota za prąd!! też chcę...:) Pozdrawiam, i czekam na kolejne wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Olu :) Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale nie chcę publicznie pisać o szczegółach z kilku przyczyn, za to chętnie odpowiem na priv (oszczedzemilion[at]gmail.com). Pisz śmiało jeśli chcesz coś wiedzieć :) Mój przykład jest o tyle niereprezentatywny, że ani razu nie użyłam tam karty (sądzę, że wiązałoby się to z jakąś prowizją), miałam trochę euro, które wydałam na wycieczkę fakultatywną i drobiazgi, ale poza tym wszystko było zapewnione w cenie wyjazdu i nie musiałam ponosić żadnych kosztów.

      Kwota za prąd - mieszkam z koleżanką, tu cena w przeliczeniu na 1 osobę :) Nie ukrywam, że wymiana żarówek na ledowe przyniosła ogromne oszczędności! Polecam :) Buziaki!

      Usuń
  5. Uwielbiam Twoje budżetowanie :) Zawsze działa na mnie mobilizująco :) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta :) Ja też bardzo lubię czytać podsumowania na blogach... :)

      Usuń
  6. Witam, nie wiem czy już pisałaś na ten temat ale jakim sposobem wydajesz tak mało na jedzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mało ogólnie czy w sierpniu? W sierpniu kwota jest niższa, bo tydzień spędziłam na urlopie z wyżywieniem all inclusive, a także kilka dni u mamy, gdzie też nie ponosiłam dużych kosztów, ew. jakieś drobne zakupy. Natomiast w poprzednich miesiącach wydaje mi się, że miałam spore wydatki na jedzenie jak na jedną osobę, ale oczywiście mało/dużo to pojęcia względne i dla każdego pewnie znaczą co innego :)

      Usuń
    2. Ogólnie mało. A jakby odliczyć kategorię "słodycze " to nawet zdaniem baaardzo mało.

      Usuń
    3. Hmm, nie potrafię Ci powiedzieć czemu tak jest :) Zdarza mi się mieć jakieś jedzenie od mamy, ale generalnie większość i tak kupuję. Nie robię nic specjalnego w tym zakresie, gdybym się bardziej zorganizowała, pewnie udałoby mi się jeszcze bardziej ograniczyć tę kategorię. Pozdrawiam!
      Justyna

      Usuń
  7. Dzień dobry! Super blog, w ostatnim czasie kompletnie nie śledziłam swoich wydatków przez co praktycznie cała wypłata mi gdzieś umykała. Dodaję bloga do obserwowanych, będę śledzić na bieżąco oraz zbierać doświadczenia innych! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń