wtorek, 6 września 2016

Czas pomyśleć o prezentach świątecznych!

Co? Zwariowałaś? We wrześniu? - pewnie pukacie się w głowę po przeczytaniu tytułu wpisu. A ja odpowiem, że mam się dobrze i mówię o prezentach z pełną świadomością. Znasz to uczucie gdy jest dzień przed Wigilią, a ty nie masz jeszcze prezentu dla taty i dla wujka Stefka? Biegasz w pocie czoła po galerii, nie masz żadnego konstruktywnego pomysłu, więc kończysz z parą skarpet i książką o zwierzętach Afryki w koszyku... Skarpety może i się przydadzą, choć nie jest to szczyt kreatywności, a książka zawędruje na półkę w piwnicy, ewentualnie przy dobrych wiatrach awansuje na podkładkę pod kubek :)

Temu scenariuszowi zdecydowanie mówię NIE! I dlatego piszę o tym już we wrześniu, żeby potem nie było, że nikt Wam odpowiednio wcześnie nie przypomniał. Teraz jest właśnie najlepsza pora by zacząć myśleć o prezentach świątecznych. Myśleć, czyli niekoniecznie biec jutro do sklepu, ale mieć oczy szeroko otwarte na pojawiające się okazje, a na pewno przygotować plan.




Jakie błędy zdarzało mi się popełnić kupując prezenty?

1) Kupowanie w ostatniej chwili - pośpiech nie jest dobrym doradcą, a zakupy w ostatniej chwili zwiększają ryzyko kupienia czegokolwiek, co niekoniecznie przyda się obdarowanemu. Dodatkowo istnieje prawdopodobieństwo, że kupując w ostatniej chwili przepłacisz.

2) Kupowanie bez planu - bez poświęcenia choćby chwili na zaplanowanie co komu kupić może być ciężko trafić w gusta naszych bliskich. Najgorsze jest kupowanie na zasadzie "o, jaki ładny wazonik, wezmę, a potem się zastanowię komu wręczyć"... Pomyśl, czy Ty chciałbyś otrzymać prezent z przypadku?

3) Kupowanie każdemu po kilka drobnych rzeczy, zamiast jednej konkretnej. W ten sposób można bardzo łatwo stracić rachubę, zwłaszcza jeśli ma się wiele osób do obdarowania. Często decydujemy się na taki krok by oszczędzić na jednej drogiej rzeczy, niemniej to pozorne i łatwo można w tej sytuacji przepłacić.

Rok temu popełniłam wszystkie powyższe błędy i powiedziałam sobie "dość!" - z obietnicą, że w tym roku naprawdę się do tego przyłożę. Mam dużą rodzinę i sporo osób do obdarowania, więc tym bardziej racjonalne zaplanowanie świątecznych prezentów jest kluczowe zarówno dla mojego budżetu, jak i samopoczucia.

W tym roku prezenty będą strzałem w dziesiątkę...

... jeśli tylko zastosujesz się do poniższych rad :)

W wielu rodzinach prezenty to istotna część grudniowego budżetu. Co powiecie na to, by rozłożyć to na dwa albo nawet trzy miesiące? Łatwiej będzie portfelowi, ale i Tobie ze świadomością, że większość prezentów masz już kupionych w listopadzie, a na grudzień zostały ewentualnie drobiazgi. W tym celu:

* zrób listę osób, które zamierzasz obdarować

* przy każdym imieniu napisz, o czym dana osoba marzy - z niektórymi nie będziesz mieć problemu, przy innych będzie się trzeba bardziej zastanowić. Słuchaj uważnie, z dużym prawdopodobieństwem uda Ci się wyłapać z jakiejś rozmowy, co ucieszyłoby bliską Ci osobę. Jak tylko coś takiego usłyszysz - natychmiast zapisz, bo pamięć jest bardzo ulotna.

*  zastanów się, jakim budżetem dysponujesz i jak on się ma do listy z punktu powyżej. Czy jesteś w stanie kupić prezent każdemu? Będą to drobiazgi czy podarunki "na wypasie"? Skonfrontuj listę pomysłów z budżetem.

* rozglądaj się w poszukiwaniu okazji - do Świąt jeszcze sporo czasu, warto więc go poświęcić na poszukiwanie najlepszych opcji w dobrych cenach. Szukaj promocji, kodów rabatowych, skorzystaj z Dnia Darmowej Dostawy (choć jeszcze nie została ogłoszona data na rok 2016). Czas jest Twoim sprzymierzeńcem!

* nie zostawiaj zakupów na ostatnią chwilę, postanów, że do 10 grudnia będziesz mieć wszystkie prezenty. Przed Wigilią możesz ewentualnie zająć się ich pakowaniem.

Jestem przekonana, że dobry plan to połowa sukcesu. Ja w tym roku zamierzam zamknąć temat wcześniej, wykorzystując czas do świąt na poszukiwanie prezentów w atrakcyjnych cenach. Dodatkowo, łatwiej dużą kwotę rozłożyć na 3 miesiące, niż spłukać się w grudniu na prezenty. I co dla mnie najważniejsze, takie podejście oszczędza nam stresu, nerwowego biegania po sklepach dzień przed Wigilią, minimalizuje również ryzyko zakupienia "przypadkowego" prezentu.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz: nigdy się nie zadłużaj na prezenty. NIGDY! Zamiast radości fundujesz samemu sobie dług, który będziesz spłacać przez najbliższe miesiące, a może lata. Czy warto płacić aż taką cenę? Dla wielu pierwsza pożyczka była początkiem spirali długów. Jeżeli nie stać Cię na prezenty, kup coś skromnego, choćby czekoladki, albo zrób prezenty sam (nie znam osoby, której nie ucieszyłyby na przykład pięknie udekorowane pierniczki własnego wyrobu). Tak naprawdę, prezenty są tylko dodatkiem, istotą Świąt jest zupełnie co innego.

Z drugiej strony, do świąt jest jeszcze sporo czasu, można go wykorzystać na jakąś pracę dodatkową, by zarobić dodatkowe pieniądze na święta. Polecam ciekawy wpis Oszczędnickiej na ten temat.

Przyjmujecie wyzwanie? Jak wcześnie/późno zazwyczaj kupujecie prezenty?
Trzymam kciuki, by w tym roku udało się załatwić temat bezstresowo!

Justyna

P.S. Jeśli uznasz ten artykuł za wartościowy, przekaż go swoim znajomym. Dziękuję również za polubienie mojego facebooka.

18 komentarzy:

  1. Może moja rodzina jest dziwna, ale... my sobie na święta nic nie kupujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem czy dziwna? Może i jesteście w mniejszości, ale nie ma w tym nic niewłaściwego. Najważniejsze że Wam z tym dobrze :) I omija Cię sporo stresu i wysiłku :)

      Usuń
    2. U nas prezenty były zawsze tylko dla dzieci. Później próbowaliśmy z mężem wprowadzić tradycję świąteczną i dawać prezenty naszym rodzicom, ale... okazało się, że wtedy oni chcą się odwdzięczyć, nie bardzo ich na to stać i wyszło nie bardzo. Teraz dajemy prezenty, ale takie zrobione przez siebie: granole, czy suszone owoce, albo małą porcję ozdobnie zapakowanego sera z zieleniną. Proste, domowe, a jednak prezent.

      Usuń
  2. ja zawsze zaczynam w sierpniu :D
    hahaha!
    a Dzień Darmowej Dostawy nie przypada zawsze 1 grudnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możliwe, ale na stronie jest coś takiego:
      "Znana jest już data tegorocznego Dnia Darmowej Dostawy organizowanego przez serwis eKomercyjnie.pl. Akcja odbędzie się 1 grudnia br. W tym dniu klienci będą mogli dokonać zakupów online bez ponoszenia kosztów przesyłki."

      - powyższe pozwoliło mi stwierdzić, że data może być ruchoma, pewnie się okaże :)

      Usuń
  3. Dla mnie sukcesem będzie, jak obkupię się w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też pierwsze zakupy zawsze na przełomie sierpnia/września. Do obdarowania jest sporo ludzi (głównie dzieci) i wydatki chcąc nie chcąc muszę rozłożyć na kilka miesięcy. W tym roku jeszcze nic nie kupiłam ale lista się tworzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro już planujesz, to na pewno ze wszystkim zdążysz na czas :)

      Usuń
  5. Ja już dawno myślę o świętach, co roku kupuję prezenty wcześniej. Spokój ducha razy milion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zazwyczaj kupowałam przynajmniej część na ostatnią chwilę, w tym roku zamierzam się dobrze zorganizować i mieć spokój :)

      Usuń
  6. Ja już mam 2 prezenty (dla dzieci znajomych) kupione wczesną wiosną przy wykorzystaniu bonów z allegro. Myślę o kolejnych prezentach świątecznych i urodzinowym dla synka (listopad). Przy planowaniu budżetu na każdy miesiąc, planuję też budżet na prezenty świąteczne czyli ile osób i jaka kwota na osobę. A potem słucham co te osoby chciałyby mieć ale szkoda im kasy na to, o czym marzą dzieci i kupuję jak trafia się to coś w dobrej cenie. Wśród dorosłych najbliższych mi osób robimy losowanie w listopadzie i tym sposobem każdy otrzymuje jeden prezent, tylko dzieci kilka :)
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniejsze zaplanowanie tematu pozwala na skorzystanie z różnych bonów, kodów promocyjnych, voucherów. Kupując na ostatnią chwilę zazwyczaj nie ma czasu na szukanie takich okazji... Mi się trochę marzy ta metoda z tym że każdy kupuje jeden prezent wylosowanej osobie - baaardzo ułatwiłoby mi to życie :)

      Usuń
  7. U mnie podobnie jak u Anonima :) W moim rodzinnym roku jest losowanie, każdy kupuje jednej osobie za określoną kwotę, tylko bratanica się nie wlicza ;) Jeśli chodzi o rodzinę mojego D. to jest jedynakiem, więc kupujemy dla moich teściów, wyjątkowo się zdarza, że jakieś drobiazgi trafią jeszcze do dziadków itp., zależy jak się rok ułoży i kto na Wigilię trafi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak spędzacie święta? Raz u jednych, raz u drugich, czy to jest w tym samym mieście i jesteście tu i tu po trochę?

      Usuń
    2. Staramy się trochę tu, trochę tu, mimo że nasze rodziny mieszkają od siebie 250 km ;) Jest samochód, więc da się ;) Wszystko uzależnione jest też od tego, gdzie na Wigilię będzie moje rodzeństwo - u naszych rodziców czy teściów. Staramy się choć w jeden dzień spotkać wszyscy razem.

      Usuń
  8. Nie znoszę kupować prezentów na ostatnią chwilę. Zawsze wtedy kupuję jakiś niepotrzebny nikomu bubel z braku pomysłu, dzięki za ten wpis - dla mnie okazał się bardzo przydatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie w tym celu, by uniknąć bubli kupowanych w ostatniej chwili, powstał ten wpis i mój tegoroczny plan. Mam nadzieję że i Tobie uda się go zastosować.

      Usuń