Hej hej! Dawno mnie tu nie było... Jakoś tak w sierpniu nie miałam jak zabrać się za pisanie. Na urlopie nie miałam ze sobą komputera, po powrocie zaś miałam tyle różnych zajęć i spraw do załatwienia (czasem też dodatkowych zleceń), że po powrocie do domu jedyne o czym marzyłam to kołdra :)
Także przepraszam Was bardzo za miesiąc ciszy. Wróciłam i planuję pisać regularnie, zwłaszcza, że mam sporo przemyśleń i tematów. Dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie sierpnia. Jak wiecie, byłam na urlopie i zwiększone wydatki są właśnie z nim związane. Muszę jednak przyznać, że nie żałuję :-) Byliśmy nad Adriatykiem, chyba po raz pierwszy w życiu jestem porządnie opalona.
Zacznę może od tego, że zakup wycieczki sfinansowałam już wcześniej z oszczędności, nie byłabym w stanie jednego miesiąca wygospodarować takiej sumy (2350 zł). Zatem pomniejszyłam swoje oszczędności o tę kwotę. Poniższe podsumowanie natomiast skupia się na wydatkach finansowanych w sierpniu - tych też nie było mało.
Ale najpierw dochody :-)
Oprócz standardowego wynagrodzenia wpłynęło mi trochę dodatkowej gotówki :) Dodatkowe zlecenia to badania w charakterze tajemniczego klienta, a także wynagrodzenie z systemu partnerskiego Bankier.pl. Prezenty to znowu sprawka babci, która postanowiła mnie wesprzeć przed urlopem. Otrzymałam też długo oczekiwaną premię za założenie Lokaty Bezkarnej w BGŻ Optima (założyłam ją w promocji). Odsetki to właśnie zysk z zakończonej lokaty oraz środków zgromadzonych na moich kontach bankowych.
Jeśli chodzi o opłaty, znowu miałam kumulację wszystkiego:
Na szczęście większość opłat jest niska, poza telefonem... Jak wiecie, od końca lipca jestem w nju mobile i do tego operatora nie mam najmniejszych zastrzeżeń (tak samo jak Oszczędnicka, która dziś o tym napisała). Za kilka lipcowych dni w nju zapłaciłam 10 zł, niestety pod koniec sierpnia przyszła dodatkowa faktura z T-Mobile za zerwanie umowy bez okresu wypowiedzenia. To niestety moja wina, bo za późno się obejrzałam i podałam nju mobile zła datę przeniesienia numeru. Bolesne, ale cóż. Zapłaciłam i do widzenia T-Mobile!
Spójrzmy teraz na jedzenie:
Kwota jest sporo niższa niż w poprzednim miesiącu. Wpływ na to miały zapewne tydzień all inclusive na wakacjach, a także drugi tydzień spędzony u jednej i drugiej mamy :-) Jedzenie w pracy powala :)))
Uwaga, teraz możecie się przerazić... Z myślą o wakacjach musiałam zrobić naprawdę spore zakupy ubraniowe, można powiedzieć, że nic nie miałam... Żadnych wakacyjnych ciuchów. Zatem kwota jest wysoka:
Pocieszam się tym, że ubrania mi zostaną, więc jakiś pożytek z tego wydatku jest. Kosmetyki też nieco wyżej, jak na złość sporo rzeczy mi się pokończyło i wymagało uzupełnienia. Na chemię i fryzjera nie wydałam ani złotówki, grzywkę ścięła mi znajoma, która akurat gościła u mojej siostry.
W kategorii Auto tylko paliwo:
We wrześniu muszę koniecznie nabić klimatyzację w aucie, więc szykuje się nieco więcej w tej sekcji. Ostatnio jeżdżę nieco więcej, stąd wydatki na paliwo większe niż bywały dotychczas.
A teraz kategoria, którą wchłonęła prawie tysiąc złotych:
Na wyjazd wakacyjny kupiłam 60 euro (nie prowadziłam już szczególnej rejestracji na co je wydałam), trochę euro miałam już wcześniej, a na wakacjach mieliśmy pełne wyżywienie więc w zasadzie płaciliśmy tylko za dodatkowe atrakcje czy drobne prezenty dla bliskich.
Kupiłam książkę Michała Szafrańskiego "Finansowy Ninja", jestem właśnie w trakcie lektury, ale już wiem, że to bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Jeśli jeszcze nie macie - nie ma na co czekać!!!
Sporo pieniędzy wydałam na prezenty, zbiegły się w czasie urodziny dwóch bliskich mi osób, które zawsze mnie też hojnie obdarowują. Do tego prezent z wakacji dla chrześnicy i trochę datków. Wyposażenie - zakupiłam koszyk do gotowania na parze, bardzo fajna alternatywa dla specjalnego garnka. U mnie się sprawdza.
Jesteście ciekawi ile udało mi się zaoszczędzić pomimo wakacyjnych wydatków? Ta-dam:
W porównaniu do poprzednich miesięcy kwota nie powala, ale sądzę, że i tak jest bardzo przyzwoicie :-) Finalne podsumowanie prezentuje się następująco:
Tym razem wydałam sporo więcej niż zaoszczędziłam, ale najważniejsze, że i tak jestem na plusie. Przy okazji wakacji stwierdziliśmy z moim E., że wolimy inwestować pieniądze w podróże niż drogie płytki do łazienki czy obłędnie kosztowne meble do salonu :-)
Co w sierpniu zrobiłam dla swoich finansów?
- aktywowałam bezpłatne Alerty BIK, ponieważ skończył mi się 2-miesięczny profil próbny, a BIK w związku z wyciekiem danych zaoferował darmowe alerty na cały rok. By z nich skorzystać nie jest potrzebny kod rabatowy (wcześniej był wymagany)
- kupiłam tańsze odpowiedniki używanych przeze mnie produktów - niektóre z nich sprawdziły się doskonale (tusz do rzęs, kredka do oczu), ale niektóre niestety są porażką (wkładki higieniczne z Biedronki). Najważniejsze jednak, że znalazłam parę alternatyw :)
- zwróciłam do sklepu zakupioną wcześniej sukienkę, była typowo wakacyjna, ale nie założyłam jej ani razu na wyjeździe, a zapobiegawczo nie odrywałam metki. Dzięki temu 50 zł wróciło na konto :) Wielki plus dla Orsay za bezproblemowe przyjęcie zwrotu (wręcz z uśmiechem na twarzy) - byłam bardzo mile zaskoczona!
- w ramach jednego badania jako Tajemniczy Klient musiałam pójść do banku i zapytać o pożyczkę. Wcześniej nie miałam świadomości, ile taka pożyczka dokładnie kosztuje, a nie są to małe pieniądze. Zatem było to dla mnie pouczające doświadczenie, postaram się to niebawem opisać.
A co tam u Was? Jak Wam minął sierpień? Cieszę się bardzo, że wracam i mam nadzieję, że już więcej nie będzie na moim blogu takich przerw. Dobrego września!
Justyna
P.S. W tekście zawarte są linki afiliacyjne. Jeżeli skorzystasz z usługi za pośrednictwem mojego linka, mogę otrzymać prowizję (nie wpłynie to na koszt Twojej usługi). Polecam tylko te produkty, z których sama skorzystałam i uważam je za wartościowe. Bardzo Ci dziękuję za skorzystanie.
